milion smaków na minutę, czyli relacja z wyczekanej i wymarzonej wyprawy do azji. inspiracja dla nazwy niewątpliwie kulinarna bo nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie pozachwycali się tym jak pachną i smakują wietnam, laos i kambodża ale będzie po trochu o wszystkim, nie tylko o jedzeniu :)
Bardzo ładnie zaaranżowany zielenią TARAS!
OdpowiedzUsuńżarcik
oczywiście wszyscy są piękni i niezmęczeni (?)
Pozdrawiam
Mam jedno pytanie. Jaka jest różnica czasu, bo ciągle mi się wydaje, że jak wrócicie to będziecie starsi odemnie
OdpowiedzUsuńTatku, tutaj jest 6h wczesniej niz u Ciebie. czyli teraz jest popoludnie u nas. moze nie wrocimy duzo srsi. nadrobimy w locie powrotnym.
OdpowiedzUsuńU nich jest przyszłość.
OdpowiedzUsuńGorące pozdrowienia od Żebrów i Ryśka dla tych z przyszłości. ;)
OdpowiedzUsuń