piątek, 4 listopada 2011

poranna kawa

poranna kawa odbywa sie w najbardziej europejskim miejscu jakie udalo nam sie znalezc w okolicy :) wygladamy jak przyslowiowa ekipa amerykanskich turystow.
nasze glowy zaprzataja rozne problemy - co jedza tu na sniadanie (sajgonki i zupe pho?), ile penisow (lokalna waluta to dongi, taki tam zarcik jezykowy :) to jeden dolar ? i dlaczego milion miesci sie bez problemu do portfela ;) ? jest dobrze, choc niektorzy ze wzgledu na zmiane czasu spedzili bezsenna noc. czas ruszac po czapeczki jak z pola ryzowego ;)

2 komentarze:

  1. Co to jest zupa pho?
    I czy była smaczna!
    Śledzimy i pozdrawiamy.

    OdpowiedzUsuń
  2. zupa pho to taki lokalny rosol. z kawalkami kurczaka lub wolowiny, makaronem ryzowym dlugim jak cholera i zielenina glownie w postaci szczypiorku i posmakiem trawy cytrynowej chyba. przepyszne, jesli ktos lubi zupy.

    OdpowiedzUsuń