milion smaków na minutę

milion smaków na minutę, czyli relacja z wyczekanej i wymarzonej wyprawy do azji. inspiracja dla nazwy niewątpliwie kulinarna bo nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie pozachwycali się tym jak pachną i smakują wietnam, laos i kambodża ale będzie po trochu o wszystkim, nie tylko o jedzeniu :)

piątek, 11 listopada 2011

Angkor w pełnej krasie

Autor: vicik o 20:41
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nowszy post Starszy post Strona główna
Subskrybuj: Komentarze do posta (Atom)

my

  • Frorling
  • Hercz
  • Krzysiek N.
  • vicik

Archiwum bloga

  • ▼  2011 (29)
    • ▼  listopada (28)
      • Czekajac na...
      • Wieczorna drzemka przed nocna podroza
      • No dobra, jeszcze jedna swiatynka :)
      • I na koniec pies kontrolujący lokalne świątynie :)
      • Nauki o drzewach część ostatnia
      • Dendrologii część druga.
      • Informacji dendrologicznych cześć pierwsza
      • Angkor w pełnej krasie
      • Gustownie zawiazana chusta na modle afrykanska.
      • Kambodza welcome to
      • A wiec Pakse...
      • zdjecie dokumentujace sniadanie w Pakse :)
      • akcent polski w drodze :) pozdrawiamy z Pakse
      • pamietacie smak gumy donald?
      • Lao.
      • a oto i sam mekong
      • na dowod ze zyjemy :)
      • wczorajsze sniadanie nad mekongiem -wersja na slodko
      • wczorajsze sniadanie nad mekongiem - wersja na ostro
      • dowodu ciag dalszy
      • specjalnie dla malej M. ...
      • i jeszcze w ramach ciekawostek info z soku pomaran...
      • idac dalej w kulinaria...
      • przed Panstwem - zupa Pho
      • poranna kawa
      • niusy z lotniska
      • zawsze jest tak, że ktoś musi zacząć...
      • atrakcji nigdy za wiele :)
    • ►  października (1)
Motyw Prosty. Obsługiwane przez usługę Blogger.